Lewis Hamilton odrzucił sugestie, że mógłby zakończyć karierę w F1, twierdząc, że wciąż ma "marzenie" do spełnienia.
Transfer Brytyjczyka do Ferrari był największa sensacją zeszłej zimy, jednak debiut we włoskiej stajni był bolesnym doświadczeniem dla siedmiokrotnego mistrza świata F1. Został pokonany w wewnętrznej rywalizacji przez Charlesa Leclerca oraz trzykrotnie z rzędu odpadł w Q1.
Zapytany o co odpowiedziałby swoim krytykom, którzy sugerują jak najszybszą emeryturę kierowca Ferrari odparł: "Nie powiedziałbym im nic. Żaden z nich nie zrobił tego, co ja, więc nawet nie są na moim poziomie."
Hamilton podkreśla, że wciąż żywi w sobie ogromną pasję do wyścigów i nie jest gotów porzucić marzenia o zdobyciu ósmego tytułu mistrza świata z Ferrari.
Komentarze
Prześlij komentarz