AMR26 w Melbourne będzie „zupełnie innym samochodem”

 



Gdy Aston Martin zaprezentował model AMR26 podczas zamkniętego shakedownu w Barcelonie, padok Formuły 1 natychmiast zareagował. Nie dlatego, że samochód był najszybszy ale dlatego, że wyglądał inaczej. Wyraźnie inaczej. Teraz Adrian Newey potwierdza: to dopiero początek. Samochód, który stanie na starcie Grand Prix Australii, ma być konstrukcyjnie „zupełnie inny” od tego, który zobaczyliśmy w Hiszpanii.

Pierwszy Aston Martina autorstwa Neweya

AMR26 jest pierwszym bolidem Astona Martina zaprojektowanym pod pełną kontrolą Adriana Newey'a – człowieka, którego nazwisko w świecie Formuły 1 jest synonimem tytułów mistrzowskich. Konstruktor maszyn dominujących w erze Red Bulla Sebastiana Vettela, twórca legendarnych McLarenów i Williamsów, teraz odpowiada za wizję techniczną zespołu z Silverstone.

Już sam fakt jego obecności sprawia, że każdy szczegół samochodu jest analizowany pod mikroskopem. A pierwszy prototyp AMR26 wywołał więcej pytań niż odpowiedzi.

Samochód złożony z historii

Eksperci techniczni zwrócili uwagę, że AMR26 wygląda jak kompilacja pomysłów z całej kariery Newey'a.

Szeroki nos przypomina rozwiązania z czasów dominacji Red Bulla w latach 2010–2013. Charakterystyczne „rogi” na górnej części nadwozia nawiązują z kolei do McLarena. Z kolei tylne zawieszenie i geometria sekcji centralnej sugerują zupełnie nową interpretację przepisów 2026.

To jest archiwum wiedzy włożone w nowe regulacje.

George Russell, kierowca Mercedesa, przyznał wprost, że Aston Martin był najbardziej wyróżniającą się konstrukcją w stawce. Zwrócił szczególną uwagę na tył samochodu, określając go jako „bardzo imponujący”.

W Melbourne pojawi się zupełnie inna konstrukcja

Najmocniejsza deklaracja padła jednak z ust samego Newey'a. Według niego wersja AMR26, która wystartuje w pierwszym wyścigu sezonu, będzie wyraźnie różnić się od tej z Barcelony.

To oznacza, że:
– samochód z Hiszpanii był wersją przejściową,
– zespół testował raczej filozofię niż finalne rozwiązania,
– kluczowy pakiet aerodynamiczny jest jeszcze w drodze.

Newey zapowiada też, że bolid z końca sezonu w Abu Zabi będzie inną maszyną niż tą, którą zobaczymy w Australii. Innymi słowy: AMR26 będzie ewoluował agresywnie przez cały rok.

Filozofia Newey'a

W swojej książce „How To Build A Car” Newey opisał dwa podstawowe założenia, którymi kieruje się przy projektowaniu samochodów pod nowe przepisy:

  1. Tworzyć rozwiązania trudne do skopiowania

  2. Budować konstrukcję z dużym potencjałem rozwoju

AMR26 powstał właśnie według tej filozofii. Zamiast maksymalnie „dopchnąć” projekt pod jedno wąskie okno osiągów, Aston Martin postawił na solidne fundamenty:
– geometrię podwozia,
– architekturę przepływu powietrza,
– stabilność platformy aerodynamicznej.

Dopiero później mają być dokładane:
– nowe skrzydła,
– nowe panele boczne,
– zmodyfikowane dyfuzory.

To podejście odwrotne do wielu zespołów, które wypuszczają bardzo zoptymalizowaną wersję startową, a potem mają trudności z rozwojem.


Komentarze