FIA wyraziła zgodę na rozwiązanie Ferrari, którego nikt nie zdąży skopiować

 


Ferrari znów zaskakuje Formułę 1. Podczas testów przedsezonowych w Bahrajnie Włosi zaprezentowali nową klapę wydechu, która wywołała poruszenie w całym padoku. Co najważniejsze – rozwiązanie wymagało specjalnej zgody FIA i… rywale nie mogą go skopiować przed startem sezonu.

Na czym polega nowa technologia Ferrari?

Nowa klapa została zamontowana bezpośrednio na centralnym wydechu i współpracuje z wydłużonym dyfuzorem, który Ferrari stosuje jako jedyny zespół w stawce. Jej zadania to:
✔ kierowanie gorących spalin ku górze, by zwiększyć efektywność tylnego skrzydła
✔ wspomaganie przepływu powietrza w dyfuzorze i poprawa docisku

Rozwiązanie było wcześniej zakazane, ale nowe regulacje 2026 otworzyły furtkę na takie innowacje – pod warunkiem zatwierdzenia przez FIA. Ferrari uzyskało zgodę jako pierwsze.

Dlaczego rywale nie zdążą skopiować rozwiązania do Grand Prix Australii?

Pozostałe ekipy po pierwsze nie mają odpowiednio wydłużonego dyfuzora - tak jak Ferrari. Ponadto czas na zaprojektowanie takiego rozwiązania oraz wyprodukowanie jest zbyt krótki biorąc pod uwagę, że pierwszy wyścig sezonu rusza już w marcu. Nawet gdyby jakiś zespół był w stanie zdążyć z zaprojektowaniem i wyprodukowaniem takiego rozwiązania to wymaga ono jeszcze homologacji FIA.

Skoro już mowa o Ferrari to warto również wspomnieć, że Lewis Hamilton wciąż wierzy w swoje mistrzostwo z ekipą z Maranello

Siedmiokrotny mistrz świata F1 nie ma wątpliwości – mimo trudnego początku przygody z Ferrari, jego wiara w projekt pozostaje nienaruszona. Brytyjczyk podkreślił podczas testów w Bahrajnie, że od samego początku zakładał, iż sukces z Ferrari nie przyjdzie natychmiast.

Wiedziałem, że to nie będzie coś z dnia na dzień. Nie mieliśmy od razu wygrywać – dokładnie to brałem pod uwagę, podpisując kontrakt” – zaznaczył.

Hamilton dodał, że właśnie dlatego zdecydował się na transfer z Mercedesa – wierząc w potencjał zespołu i długofalowy rozwój projektu. Jego zdaniem Ferrari wyciągnęło ważne wnioski z poprzedniego sezonu, a wewnętrzne zmiany zaczynają przynosić efekty.

Moja wiara w ten zespół jest taka sama jak na początku. Uczę się tej struktury, uczymy się siebie nawzajem. Wprowadziliśmy zmiany i wszyscy są zdeterminowani, by być lepsi. Współpraca wygląda dziś lepiej niż kiedykolwiek” – podkreślił Hamilton.

Sezon 2025 był dla Lewis Hamiltona wyjątkowo trudny – bez ani jednego podium w wyścigu głównym. Jedynym jasnym punktem było zwycięstwo w sprincie w Chinach. Teraz jednak Brytyjczyk widzi wyraźny postęp w konstrukcji SF-26, zaznaczając, że po raz pierwszy czuje, iż jego „DNA” jest realnie obecne w projekcie auta.

Co ciekawe, zarówno Hamilton, jak i Max Verstappen nie należą do fanów nowej generacji bolidów F1, jednak Brytyjczyk wierzy, że Ferrari zdoła wykorzystać nowe przepisy na swoją korzyść.




Komentarze