Lando Norris zmienia zdanie i zgadza się z Maxem Verstappenem
Początkowo Norris odpowiadał na te uwagi z dystansem. Teraz jednak przyznaje, że… zrobił to celowo.
„Chciałem zobaczyć reakcję wszystkich”
Brytyjczyk ujawnił, że jego wcześniejsza postawa była świadomą grą z mediami:
„Szczerze mówiąc, chciałem tylko powiedzieć, że nie zamierzam na nic narzekać. Chciałem zobaczyć, jaka będzie reakcja wszystkich. To był dość zabawny tydzień, obserwując reakcje ludzi. Wiele osób zaczęło komentować i mówić różne rzeczy. Chciałem po prostu zobaczyć reakcję. To było zabawne. Ale te samochody są zupełnie inne.”
„To już nie jest czyste ściganie”
Choć kierowca McLarena podkreśla, że nadal lubi jazdę nowym bolidem, nie ukrywa rozczarowania charakterem prowadzenia:
„Czy są tak przyjemne w prowadzeniu jak w zeszłym roku? Absolutnie nie. Czy nadal stanowią wyzwanie i dają frajdę? Tak. Nie zamierzam zmieniać pracy – nadal mam z tego przyjemność i to wciąż jest praca, którą kocham.”
Jednak różnica jakościowa jest dla niego oczywista:
„Czy są tak czyste w prowadzeniu, czy są tak piękne do jazdy jak zeszłoroczne? Czy wyglądają tak niesamowicie? Zdecydowanie nie.”
„Zgadzam się z Maxem w większości”
I tu pada najmocniejsze zdanie całej wypowiedzi:
„Zdecydowanie zgadzam się z Maxem w wielu jego komentarzach — prawdopodobnie w większości.”
Norris zaznacza, że jego opinia nie jest odosobniona:
„Zasadniczo zgadzam się z każdym innym kierowcą, bo każdy z nich jasno wyraził swoje zdanie.”
Dlaczego więc wcześniej mówił inaczej?
„Po prostu nie chciałem przyjść do mediów w pierwszym tygodniu i narzekać. Chciałem nadal cieszyć się jazdą i mówić to, co czuję.”
Problem: zarządzanie energią zamiast jazdy
Według mistrza świata F1 z 2025 r. głównym problemem nowych bolidów jest charakter prowadzenia:
„To nie jest najczystsza forma ścigania, a taka powinna być Formuła 1. Duża część jazdy polega teraz na tym, żeby bateria działała poprawnie, a nie na tym, jak bardzo jako kierowca możesz wycisnąć wszystko z samochodu.”
I podsumowuje wprost:
„Dlatego w pełni zgadzam się z wieloma komentarzami.”



Komentarze
Prześlij komentarz