Czy chaos z Australii zniknie? Szef McLarena przewiduje zupełnie inny wyścig w Chinach

 


Po niezwykle kontrowersyjnym otwarciu sezonu 2026 Formuły 1 w Melbourne wiele wskazuje na to, że kolejny wyścig może wyglądać zupełnie inaczej. Szef zespołu Andrea Stella uważa, że charakter toru w Szanghaju może ograniczyć problemy z zarządzaniem energią, które wywołały ogromne zamieszanie podczas Grand Prix Australii.

Przypominam, że nowa era jednostek napędowych F1 już po pierwszym weekendzie wywołała lawinę dyskusji. Kierowcy musieli radzić sobie z agresywnym zarządzaniem energią elektryczną, co doprowadziło do nietypowego stylu jazdy i licznych narzekań w padoku.

„Super clipping” zdominował wyścig w Melbourne

Jednym z najbardziej charakterystycznych zjawisk podczas inauguracyjnego weekendu był tzw. super clipping. Kierowcy wielokrotnie byli zmuszeni do odpuszczania gazu na prostych, aby nie doprowadzić do całkowitego rozładowania baterii.

Problem wynikał przede wszystkim z charakterystyki toru Albert Park Circuit, który posiada stosunkowo niewiele mocnych stref hamowania – a to właśnie podczas hamowania systemy odzyskują najwięcej energii.

W efekcie wielu kierowców musiało prowadzić bolidy w sposób zupełnie odbiegający od klasycznego stylu jazdy w Formule 1. Zamiast maksymalnie wykorzystywać tempo samochodu, kluczowe stało się zarządzanie energią.

Według Andrei Stelli sytuacja powinna wyglądać inaczej podczas nadchodzącego Grand Prix Chin, ponieważ charakterystyka tego obiektu sprzyja bardziej naturalnemu wykorzystaniu systemów hybrydowych.

Powiedziałbym, że wyścigi będą bardziej podobne do tego, do czego byliśmy przyzwyczajeni wcześniej, ponieważ prowadzi się samochód w bardziej tradycyjny sposób.”

Stella wyjaśnił, że na torach z większą liczbą stref hamowania kierowcy mogą znacznie łatwiej zarządzać energią.

Odzyskujesz energię podczas hamowania, a następnie wykorzystujesz ją przy wyjściu z zakrętu, gdy wciskasz gaz. Tutaj w Australii jazda wygląda zupełnie inaczej niż w tradycyjnej Formule 1.

Melbourne wymusiło nietypowy styl jazdy

Według Stelli specyfika toru w Melbourne sprawiła, że kierowcy musieli stosować zupełnie inne techniki.

Tutaj trzeba zarządzać baterią poprzez odpuszczanie gazu, stosowanie super clippingu i ograniczanie nacisku na pedał gazu przy wysokich prędkościach.

Oznacza to, że w Australii kierowcy w wielu momentach nie mogli korzystać z pełnego potencjału swoich samochodów. Zamiast agresywnej jazdy liczyła się strategia energetyczna.

Jednocześnie Stella podkreślił, że nie wszystkie problemy znikną wraz ze zmianą toru.

Te kluczowe kwestie, na które musimy zwracać uwagę, pozostają. Są one niezależne od układu toru.”

Sprinterski weekend dodatkowym wyzwaniem

Drugą rundą sezonu 2026 będzie Grand Prix Chin, które rozegrane zostanie w formacie weekendu sprintowego. Oznacza to znacznie mniej czasu na przygotowanie samochodów.

Kierowcy będą mieli tylko jedną sesję treningową przed kwalifikacjami do sprintu, co dodatkowo utrudni znalezienie optymalnych ustawień dotyczących zarządzania energią.

Dla zespołów oznacza to kolejną próbę zrozumienia zachowania nowych jednostek napędowych, które już po pierwszym wyścigu stały się jednym z najgorętszych tematów w całym padoku.

Komentarze