Nowa procedura startowa w F1. Zmiany już od GP Australii
Formula 1 oficjalnie potwierdziła: od Grand Prix Australii obowiązywać będzie nowa procedura startowa. Powód? Zupełnie nowe jednostki napędowe na sezon 2026 i… ryzyko, że niektóre samochody po prostu nie ruszą po zgaśnięciu świateł.
Zmiany wynikają bezpośrednio z obserwacji poczynionych podczas testów przedsezonowych w Bahrajnie.
Dlaczego starty stały się problemem?
Kierowcy muszą więc:
-
utrzymywać wysokie obroty silnika dłużej niż wcześniej,
-
unikać tzw. turbo laga – opóźnienia w dostarczeniu mocy po starcie.
Problem pojawił się zwłaszcza u kierowców z końca stawki, którzy mają bardzo mało czasu między zatrzymaniem się na polu startowym a zapaleniem się świateł.
Niebieskie światło przed startem – jak to będzie wyglądać?
Podczas testów w Bahrajnie FIA przetestowała nową sekwencję, która teraz oficjalnie trafi do procedury wyścigowej.
Dyrektor wyścigu F1, Rui Marques, potwierdził, że:
„Dla bezpiecznego i uporządkowanego przeprowadzenia zawodów, po zakończeniu okrążenia formującego i ustawieniu wszystkich samochodów na polach startowych, panele świetlne na prostej startowej będą przez 5 sekund migały na niebiesko, a na tablicy informacyjnej pojawi się komunikat ‘Pre-Start’.”
-
ustabilizowanie obrotów silnika,
-
rozkręcenie turbiny,
-
przygotowanie sprzęgła.
Bezpieczeństwo ponad wszystko
FIA jasno komunikuje, że zmiana ma zapobiec sytuacjom, w których:
-
samochód nie ruszy po starcie,
-
dojdzie do niebezpiecznego zamieszania na polach startowych,
-
pojawi się ryzyko uderzenia w wolno ruszające auto.
W nowej erze F1 start z miejsca stał się technicznie trudniejszy niż kiedykolwiek.
Dodatkowa zmiana: aktywna aerodynamika
To nie koniec nowości. Ustalono również, że tryb Straight Mode (aktywny element aerodynamiki) nie będzie mógł być używany:
-
przed pierwszym zakrętem,
-
na starcie wyścigu.
Dopiero po pokonaniu Zakrętu 1 kierowcy będą mogli aktywować system wspomagający prędkość maksymalną.
Ma to zapobiec:
-
nienaturalnym przewagom na starcie,
-
niebezpiecznym różnicom prędkości w pierwszych metrach wyścigu.
Co to oznacza w praktyce?
Grand Prix Australii będzie pierwszym prawdziwym testem:
-
nowej procedury,
-
nowych silników,
-
nowej aerodynamiki.
-
elektronika,
-
kalibracja silnika,
-
precyzja procedur FIA.
☕ Wsparcie dla bloga



Komentarze
Prześlij komentarz