Szef Audi odpowiada Verstappenowi
Po wyścigu w Chinach wybuchła po raz kolejny gorąca dyskusja o nowych przepisach technicznych sezonu 2026. Tym razem na ostre słowa Maxa Verstappena odpowiedział szef, Jonathan Wheatley.
Brytyjczyk zasugerował, że frustracja czterokrotnego mistrza świata F1 może wynikać przede wszystkim z problemów Red Bulla w obecnym sezonie i brak szans na walkę o zwycięstwa.
Trudny weekend Maxa Verstappena w Szanghaju
Weekend na torze w Szanghaju był dla Verstappena wyjątkowo trudny. Holender i jego bolid RB22 ponownie mieli problemy z tempem wyścigowym.
Przebieg weekendu wyglądał następująco:
-
8. miejsce w kwalifikacjach do sprintu
-
9. miejsce w sprincie
-
8. pozycja w kwalifikacjach do wyścigu
-
walka o 6. miejsce w wyścigu, zakończona DNF-em przez awarię
To ogromna zmiana względem lat 2021–2025, kiedy Verstappen dominował w sporcie i wygrał 61 z 71 wyścigów w swojej karierze.
Max Verstappen: „To jak Mario Kart”
Po wyścigu Holender ponownie skrytykował nowe przepisy dotyczące jednostek napędowych. Nowe silniki F1 są podzielone po równo między moc elektryczną i spalinową, co wymaga intensywnego zarządzania energią podczas wyścigu. Verstappen nie krył frustracji. „To jest okropne. Jeśli komuś się to podoba, to naprawdę nie wie, czym jest ściganie.”
Kierowca Red Bulla porównał obecną Formułę 1 do gry wideo. „To jest jak Mario Kart. To nie jest prawdziwe ściganie.” Wyjaśnił też, co najbardziej mu przeszkadza: „Wyprzedzasz dzięki boostowi, potem kończy się bateria na następnej prostej i ktoś wyprzedza ciebie. Dla mnie to po prostu żart.”
Wcześniej określił także nowe jednostki napędowe jako „Formułę E na sterydach”, nawiązując do serii Formula E. Holender sugerował nawet możliwość zakończenia kariery, choć prezes Formula One Group, Stefano Domenicali, nie wierzy w taki scenariusz.
Szef Audi odpowiada
Jonathan Wheatley nie zgadza się jednak z narracją Verstappena. Według niego nowe przepisy wcale nie zabiły ścigania w Formule 1. „Powiem tak – jeśli zapytacie kierowców Ferrari, prawdopodobnie powiedzą, że mieli świetny dzień.”
Brytyjczyk wskazał na emocjonującą walkę między Lewis Hamilton i Charles Leclerc z Scuderia Ferrari jako przykład świetnego wyścigowego pojedynku. Kierowcy Ferrari przez wiele okrążeń walczyli ze sobą o miejsce na podium, prezentując serię czystych i bardzo precyzyjnych manewrów.
Najważniejsze momenty pojedynku:
-
atak Leclerca w zakręcie 14 na 24. okrążeniu
-
natychmiastowa kontra Hamiltona w pierwszych zakrętach
-
kolejne próby wyprzedzania i obrony pozycji
-
decydujący manewr Hamiltona na 40. okrążeniu
Brytyjczyk ostatecznie wyprzedził Monakijczyka po zewnętrznej w pierwszym zakręcie, a następnie utrzymał przewagę w kolejnych sekcjach toru. Wheatley uważa, że był to świetny przykład dobrego ścigania. „Jeśli nie możesz wygrać, ale możesz się ścigać czysto, to dla mnie wciąż jest świetne.” Dodał także: „Nie wyglądało to na sztuczne ściganie. Każdy z kierowców próbował swoich sił. Ścigali się pięknie i czysto. Bardzo dobrze się to oglądało.”
Na koniec szef Audi dodał jeszcze jedną uwagę, która może być lekką szpilką w stronę swojego byłego zespołu. „Myślę, że można zrozumieć komentarze Maxa, patrząc na to, w jakiej sytuacji się obecnie znajduje.”
Po dwóch rundach sezonu Mercedes jest liderem mistrzostw dzięki zwycięstwom George'a Russella i Kimiego Antonelliego, podczas gdy Red Bull wciąż szuka ,,lekarstwa'' na swoje problemy.



Komentarze
Prześlij komentarz