W Aston Martinie mówią o potencjale bolidu Neweya. Problem? „Nadmierne wibracje” Hondy
Początek sezonu 2026 w Formule 1 jest bardzo trudny dla Aston Martina, ale wewnątrz zespołu wciąż panuje przekonanie, że projekt samochodu ma znacznie większy potencjał, niż pokazują wyniki.
Ambasador zespołu i były kierowca F1 Pedro de la Rosa przekonuje, że konstrukcja zaprojektowana przez Adriana Neweya może być dużo lepsza, niż sugeruje opinia publiczna. Jednocześnie jednak weekend w Chinach ujawnił poważne problemy z jednostką napędową Honda, które momentami wręcz uniemożliwiały normalną jazdę.
Wibracje Hondy poważnym problemem
Podczas wyścigu w Szanghaju uwagę kibiców przyciągnęły nagrania z kamery pokładowej Fernando Alonso. Samochód Hiszpana dosłownie trząsł się na prostych, co szybko wywołało pytania o bezpieczeństwo i niezawodność bolidu. Sam Alonso po wyścigu nie ukrywał, jak poważna była sytuacja. „Znaleźliśmy więcej wibracji niż w jakiejkolwiek innej sesji w ten weekend.”
W pewnym momencie sytuacja była już fizycznie bardzo trudna dla kierowcy. „Od około 20. okrążenia nie czułem już rąk ani nóg.” Dodał także: „Fizycznie nie mogłem jechać dużo dłużej. Zacząłem tracić czucie w dłoniach i stopach.” Według Hiszpana problem był na tyle poważny, że momentami trudno było utrzymać samochód w ryzach.
Krack: problem dotyczy głównie niezawodności
Mike Krack starał się jednak uspokoić nastroje. Według niego wibracje nie mają aż tak dużego wpływu na tempo samochodu, jak mogłoby się wydawać. „Wibracje wpływają przede wszystkim na niezawodność, nie na osiągi.” Wyjaśnił również, że zespół wprowadza ostrożniejsze ustawienia, aby chronić elementy jednostki napędowej.
„Musimy trochę odpuszczać, ale nie mówimy o sekundach straty. W niektórych ustawieniach jesteśmy bardziej konserwatywni, jednak nie tracimy aż tyle osiągów.”
Kolejny DNF Strolla
Jeszcze gorzej zakończył się wyścig dla drugiego kierowcy zespołu, Lance'a Strolla. Kanadyjczyk nie ukończył wyścigu z powodu nagłej awarii systemów. Jak sam wyjaśnił po wyścigu: „Skręciłem w pierwszy zakręt i wszystko nagle się wyłączyło.” To kolejny cios dla zespołu, który już wcześniej zmagał się z problemami technicznymi.
De la Rosa: samochód jest lepszy, niż się wydaje
Mimo trudnej sytuacji Pedro de la Rosa przekonuje, że bolid ma solidne podstawy aerodynamiczne i konstrukcyjne. „Jestem po stronie Adriana Neweya. Samochód nie jest najlepszy, ale jeśli odejmiemy różnicę w mocy silnika, jest znacznie lepszy, niż się o nim mówi.” Hiszpan powołuje się na dane telemetryczne. „To daje mi dużo nadziei. Analizy GPS wyglądają naprawdę dobrze, a samochód działa poprawnie. Oczywiście nadal musimy go poprawić.”
Alonso: „Mamy teraz mistrzostwa świata baterii”
Dwukrotny mistrz świata F1 z lat 2005-2006 nie ukrywał również swojej opinii o obecnej erze Formuły 1 i nowych jednostkach napędowych wprowadzonych w sezonie 2026. „Pierwsze okrążenie to trochę instynkt, a trochę mistrzostwa świata baterii, które mamy teraz.” Komentarz ten odnosi się do ogromnej roli zarządzania energią elektryczną w nowych układach napędowych.
Honda przyznaje: przed nami dużo pracy
Po wyścigu w Chinach głos zabrał również przedstawiciel Hondy Shintaro Orihara, który przyznał, że sytuacja nie jest satysfakcjonująca. „Nie możemy być zadowoleni z podwójnego DNF w GP Chin.”
Jednocześnie wskazał pewne pozytywy. „Jeśli spojrzymy na bardziej pozytywne strony, przejechaliśmy więcej kilometrów niż w Melbourne, co jest zachęcające.” Honda przyznaje jednak, że nowe regulacje są ogromnym wyzwaniem dla wszystkich producentów. „Regulacje 2026 są bardzo skomplikowane, co widać po liczbie awarii i nieukończonych wyścigów.”
Japoński producent podkreślił również: „Wiemy, że to nie jest usprawiedliwienie dla naszej niezawodności i osiągów. Musimy się poprawić i nad tym teraz pracujemy.”
Wszystkie oczy na Japonię
Kolejnym przystankiem sezonu to słynna Suzuka, czyli domowa arena Hondy. Fernando Alonso nie ukrywa, że liczy na poprawę sytuacji przed tym weekendem. „Mam nadzieję, że Honda odrobi pracę domową i zobaczymy postęp w Japonii.”
Sam Hiszpan jasno określił swoje plany: „Zapytajcie zespół o ich plany. Ja wiem swoje – dobrze przygotować się do Japonii.” Jeśli problemy z wibracjami i jednostką napędową zostaną rozwiązane, wtedy dopiero będzie można naprawdę ocenić potencjał samochodu zaprojektowanego przez Adriana Neweya.



Komentarze
Prześlij komentarz