Zak Brown w końcu odniósł się do zarzutów o nierówne traktowanie kierowców


Sezon 2025 w Formule 1 był jednym z najbardziej emocjonujących w ostatnich latach. W centrum walki o tytuł znalazł się zespół McLarena, którego kierowcy – Lando Norris i Oscar Piastri – przez wiele miesięcy rywalizowali nie tylko z konkurencją, ale również między sobą. Intensywna walka o mistrzostwo świata wywołała jednak falę spekulacji i oskarżeń, szczególnie ze strony części komentatorów i kibiców.

Teraz do tych zarzutów odniósł się CEO zespołu McLaren, Zak Brown, który w zdecydowany sposób odpowiedział na pojawiające się teorie dotyczące rzekomego faworyzowania jednego z kierowców.

Tytułowa walka wewnątrz McLarena

W sezonie 2025 McLaren znalazł się w wyjątkowej sytuacji. Po latach odbudowy zespół z Woking wreszcie dysponował samochodem zdolnym walczyć o mistrzostwo świata kierowców. Co więcej – aż dwóch jego zawodników znalazło się w realnej walce o tytuł.

Lando Norris i Oscar Piastri przez większą część sezonu zdobywali zwycięstwa i regularnie stawali na podium. Ostatecznie to Brytyjczyk triumfował w klasyfikacji kierowców podczas finałowej rundy w Abu Zabi.

Nie oznaczało to jednak łatwej drogi do mistrzostwa. W końcówce sezonu ogromną presję na McLarena wywierał także Max Verstappen, który zaliczył bardzo mocny finisz kampanii.

Kontrowersje wokół decyzji zespołu

W trakcie sezonu pojawiły się głosy sugerujące, że McLaren mógł faworyzować Norrisa kosztem jego zespołowego partnera. Szczególnie głośno komentowano to w Australii – ojczyźnie Oscara Piastriego.

Zak Brown stanowczo odrzucił jednak te zarzuty, podkreślając, że zespół pozwalał obu kierowcom rywalizować na równych zasadach.

„Wiele z tych opinii było po prostu bardzo nieprecyzyjnych” – stwierdził Brown w rozmowie z mediami.

„Ostatecznie pozwoliliśmy naszym kierowcom ścigać się twardo. Mieliśmy dwóch zawodników, którzy wygrali po siedem wyścigów, a walka o mistrzostwo trwała do ostatniej rundy sezonu. Jesteśmy z tego bardzo dumni.”

CEO McLarena podkreślił również, że zespół był świadomy konsekwencji takiej strategii.

„Byliśmy przygotowani na to, że jeden z kierowców może przegrać tytuł, ponieważ odbierają sobie nawzajem punkty. Ale jako zespół wyścigowy pozwalasz kierowcom rywalizować uczciwie.”

Błędy są częścią wyścigów

Brown przyznał także, że w trakcie sezonu nie wszystko przebiegało perfekcyjnie – zarówno po stronie zespołu, jak i kierowców.

„Oczywiście po drodze popełnialiśmy błędy. Kierowcy również je popełniali. Tak wygląda motorsport.”

Jednocześnie zdecydowanie skrytykował pojawiające się teorie spiskowe dotyczące działań McLarena.

„Te wszystkie teorie spiskowe i oskarżenia były kompletnie oderwane od rzeczywistości.”

Konstruktorzy zdobyci, ale niedosyt pozostał

Choć McLaren z dużą przewagą zdobył mistrzostwo świata konstruktorów, w klasyfikacji kierowców sytuacja była znacznie bardziej napięta.

Max Verstappen ostatecznie zakończył sezon zaledwie dwa punkty za Norrisem, a jednocześnie wyprzedził Oscara Piastriego w końcowej tabeli.

Zak Brown przyznał, że zespół liczył na jeszcze lepszy wynik.

„Chcielibyśmy zakończyć sezon na pierwszym i drugim miejscu w mistrzostwach kierowców, ale zdobyliśmy tytuł konstruktorów i mistrzostwo kierowców.”

„Obaj nasi kierowcy wygrali po siedem wyścigów. Nie moglibyśmy być bardziej dumni z tego, jak się ścigali.”

Brown: opinii ludzi nie da się kontrolować

Szef McLarena zakończył swoją wypowiedź refleksją dotyczącą opinii pojawiających się w świecie sportu.

„Nie da się kontrolować opinii ludzi w sporcie. Każdy będzie miał swoje zdanie.”

„Czasami jednak naprawdę szokujące jest to, jak bardzo niektóre osoby są niedoinformowane w swoich oskarżeniach dotyczących tego, co rzekomo robimy.”

McLaren wchodzi w nową erę

Po niezwykle intensywnym sezonie 2025 McLaren wchodzi w nowy rozdział rywalizacji w Formule 1. Zespół z Woking pozostaje jednym z głównych kandydatów do walki o tytuły w erze nowych regulacji technicznych.

Jeśli forma zespołu się utrzyma, kibice mogą ponownie zobaczyć jedną z najbardziej ekscytujących wewnętrznych rywalizacji w stawce – tym razem już w sezonie 2026.

Komentarze