Jock Clear, czyli były inżynier Ferrari stanął w obronie Lewisa Hamiltona, odnosząc się do często powtarzanych zarzutów o arogancję i stawianie siebie ponad zespół. Brytyjczyk, który współpracował z siedmiokrotnym mistrzem świata zarówno w Mercedes, jak i Ferrari, przedstawił zupełnie inny obraz jednego z najbardziej utytułowanych kierowców w historii Formula 1. Clear był częścią zespołu, który pomógł Hamiltonowi sięgnąć po tytuł mistrzowski w 2014 roku, a później ponownie pracował z nim po jego przenosinach do Ferrari w sezonie 2025. W swojej karierze współpracował także z legendami, takimi jak Michael Schumacher.
Hamilton „daleki od arogancji”
Clear zdecydowanie odrzucił narrację sugerującą, że Hamilton jest kierowcą skupionym wyłącznie na sobie: „Boli mnie, gdy widzę komentarze, w których ludzie twierdzą, że Lewis jest arogancki, że nie jest zespołowym graczem, że wszystko kręci się wokół niego, że jest wielkim ‘ja’” – powiedział.
„Nic bardziej mylnego.”. Brytyjski inżynier podkreślił, że sukcesy Hamiltona nie byłyby możliwe bez odpowiedniego podejścia do pracy zespołowej: „To świetny zawodnik zespołowy. To pokazuje, że właśnie takie cechy prowadzą do sukcesu w Formule 1, bo to sport zespołowy.”
Verstappen również oceniany niesprawiedliwie
Clear odniósł się także do postrzegania Maxa Verstappena, który często bywa określany jako bezwzględny i egoistyczny. Jego zdaniem, to uproszczony i nie do końca trafny obraz: „Nie znam go osobiście, nie pracowałem z nim, ale istnieje takie przekonanie, że Max jest bezwzględnie egoistyczny” – przyznał.
„Nie ma możliwości, żeby Max był egoistycznym kierowcą. Wiem, że za kulisami zbudował wokół siebie fantastyczny zespół. Rozumie, że to właśnie ma znaczenie – GP, Adrian, Christian – oni wszyscy stworzyli tę całość.”
Komentarze
Prześlij komentarz