Co zespół Alpine musi jeszcze poprawić. Steve Nielsen wyjaśnia

 

Zespół Alpine rozpoczął sezon 2026 znacznie lepiej niż rok wcześniej, ale mimo wyraźnego progresu, wciąż zmaga się z pewnymi ograniczeniami technicznymi. Głos w tej sprawie zabrał dyrektor zarządzający zespołu - Steve Nielsen, który bez ogródek wskazał największą słabość tegorocznego bolidu.

Podsterowność przy dużych prędkościach

Po wyścigu o GP Japonii Nielsen jasno określił, gdzie leży problem: „Mamy pewne problemy z podsterownością przy dużych prędkościach, które musimy naprawić. Zmiany kierunku przy wysokich prędkościach to prawdopodobnie największa pojedyncza słabość naszego samochodu w tym roku”.

Wskazany aspekt jest kluczowy w nowoczesnej Formule 1 — szczególnie na torach takich jak Suzuka, gdzie szybkie sekwencje zakrętów decydują o tempie okrążenia. Zespół był świadomy tego ograniczenia jeszcze przed weekendem wyścigowym: „Wiedzieliśmy przed przyjazdem tutaj, że pierwszy sektor będzie trudny — i taki właśnie jest. Widzieliśmy to już w Bahrajnie”

To oznacza, że problem nie jest jednorazowy — to systemowa słabość konstrukcji A526.

Pomimo tej wady, Alpine zrobiło ogromny progres względem sezonu 2025. Po pierwsze już po kilku wyścigach zespół wyrównał zeszłoroczny dorobek punktowy. Pierre Gasly regularnie dowozi solidne wyniki, a zespół realnie walczy w środku stawki

Nielsen nie ukrywa, że ogólny obraz jest bardzo pozytywny: „Szczerze mówiąc, to jest największy problem. Poza tym wszystko wygląda całkiem dobrze — długie przejazdy, duże ilości paliwa, wszystko wygląda konkurencyjnie na tle naszych rywali”.

Alpine i jednostka napędowa Mercedesa

Poprawa formy  francuskiego  nie wynika wyłącznie ze zmiany jednostki napędowej. Możemy zauważyć, że w zestawieniu Alpine z Williamse obie ekipy dzieli dośc spory dystans.

Sama konkurencyjność Alpine to znacznie bardziej złożony proces rozwojowy. Pod kierownictwem Davida Sáncheza zespół wprowadził szereg interesujących zmian aerodynamicznych, które zaczynają przynosić efekty.

Jednym z przykładów jest zastosowanie niewielkiego elementu typu „monkey seat”, który pojawił się podczas weekendu w Japonii. 


Rozwiązanie to zwiększyło docisk aerodynamiczny i jednocześnie minimalizowało wzrost oporu powietrza. To pokazuje, że Alpine rozwija bolid w sposób przemyślany i efektywny, szukając zysków w detalach — a nie tylko w dużych zmianach koncepcyjnych.

Komentarze