Nie tylko silnik zawodzi? Stroll szczerze o sytuacji Aston Martina
Początek sezonu 2026 dla Aston Martina układa się znacznie gorzej, niż zakładano. Problemy zespołu są widoczne zarówno w wynikach, jak i w zachowaniu samochodu na torze. Do tej pory głównym podejrzanym była jednostka napędowa Honda, jednak coraz więcej wskazuje na to, że sytuacja jest znacznie bardziej złożona. Najlepiej oddają to słowa Lance Stroll:
„Myślę, że to połączenie jednostki napędowej i samego samochodu”
To jedno zdanie zmienia narrację wokół zespołu. Problemy Aston Martina nie wynikają wyłącznie z silnika — dotyczą całego pakietu. Kanadyjczyk nie ukrywał również ograniczeń samego bolidu:
„Zdecydowanie tracimy ogromne ilości czasu na prostych, ale nie jesteśmy też jakąś bestią w zakrętach, więc to połączenie kilku czynników”
To szczególnie uderzające w kontekście projektu przygotowanego przez Adriana Neweya. Brak prędkości maksymalnej i jednocześnie brak konkurencyjności w zakrętach oznacza, że AMR26 nie wyróżnia się praktycznie w żadnym kluczowym obszarze osiągów. Sytuację dodatkowo komplikuje brak czasu na rozwój: „Postęp w Formule 1 nigdy nie jest wystarczająco szybki, a teraz nie było go wcale, bo byliśmy w Chinach, a potem od razu w Japonii”
„Nie mieliśmy zbyt wiele czasu, żeby wprowadzać zmiany w samochodzie, ale mamy plan na najbliższe miesiące i zobaczymy, ile to da czasu na okrążeniu”
Fernando Alonso widzi jednak nadzieję
Według dostępnych informacji: silnik Hondy ma nadwagę sięgającą nawet 30 kg, system hybrydowy generuje około 50 kW mniej niż regulaminowe 350 k, a całkowity deficyt mocy szacowany jest nawet na około 95 koni mechanicznych. To przekłada się na ogromne straty, czyli nawet 2 sekundy na okrążeniu.
Jednocześnie pojawia się światełko w tunelu. Nowa specyfikacja jednostki napędowej ma pojawić się w okolicach Silverstone i może zostać wsparta systemem rozwojowym ADUO, który umożliwi Hondzie dodatkowe poprawki wydajności. W tym kontekście niezwykle interesujące są słowa Fernando Alonso, który mimo trudnej sytuacji zachowuje spokój: „W samochodzie i silniku jest bardzo duży potencjał. Jeśli rozwiążemy problemy, w drugiej części sezonu możemy być w zupełnie innym miejscu”
Hiszpan porównuje obecną sytuację do historii, które Formuła 1 już zna — nagłych zwrotów formy w trakcie sezonu. W szczególni nawiązywał w swoich wypowiedziach do McLarena w 2023, który na początku był dublowany, a od połowy sezonu realnie walczył o podia a czasem i miał szanse na zwycięstwo.



Komentarze
Prześlij komentarz