Ferrari i skrzydło, które obraca się jak tajna broń. Coulthard widzi tu echo zakazanego wynalazku McLarena
Nowatorskie rozwiązania aerodynamiczne zawsze były sercem Formuły 1, ale to, co Ferrari zaprezentowało podczas zimowych testów w Bahrajnie, wzbudziło szczególne poruszenie w padoku. Nietypowy mechanizm tylnego skrzydła Scuderii przyciągnął uwagę nie tylko rywali, lecz także byłych kierowców. David Coulthard porównał go do jednego z najbardziej kontrowersyjnych wynalazków w historii – słynnego „trzeciego pedału” McLarena z końca lat 90.
Ferrari przyjechało na drugi test w Bahrajnie z rozwiązaniem powiązanym z nowym trybem Straight Line Mode, który w sezonie 2026 zastąpił DRS. Zamiast klasycznego uchylania górnej klapy skrzydła, inżynierowie z Maranello postawili na konstrukcję, która obraca cały element o 180 stopni, zmieniając jego charakterystykę aerodynamiczną na prostych. W padoku szybko pojawiły się głosy, że to jedno z najbardziej kreatywnych podejść do nowych przepisów.
Dziś Ferrari znajduje się w podobnej sytuacji: zaprezentowało rozwiązanie, które mieści się w ramach regulaminu, ale balansuje na granicy kreatywnej interpretacji przepisów. Nowe tylne skrzydło Scuderii nie tylko zwiększa prędkość maksymalną na prostych, lecz także stawia pytanie, czy rywale będą w stanie szybko skopiować koncepcję bez naruszania homologacji.
Porównanie Coultharda nie jest więc przypadkowe. Historia F1 pokazuje, że najbardziej pamiętane innowacje rodziły się właśnie w okresach rewolucji technicznych. Jeśli obracane skrzydło Ferrari okaże się równie skuteczne jak niegdyś „trzeci pedał” McLarena, może stać się jednym z symboli nowej ery Formuły 1 – i jednocześnie kolejnym przykładem na to, jak cienka bywa granica między genialnym pomysłem a rozwiązaniem, które wkrótce trafi na listę zakazanych.
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje



Ciekawy materiał
OdpowiedzUsuń